Między konwenansem a wolnością. XIX-wieczna moda w nowej ekranizacji „Lalki” Bolesława Prusa.
Zaktualizowano: 5 paź
Czy Izabela Łęcka nosiłaby spodnie? Refleksja nad przemianami w kobiecej sylwetce na przełomie wieków.
Ostatnio dużą popularnością cieszy się nowy serial Netflixa „Lalka” w reżyserii Pawła Maślona na podstawie powieści Bolesława Prusa o tym samym tytule. Jako konkurencja dla serialowej adaptacji, do kin niedawno trafiła jego ekranizacja filmowa według Macieja Kawalskiego, na którą szturmem wybierają się szkoły ponadpodstawowe w całej Polsce (il.1). Dla uczniów tych szkół powieść jest bowiem lekturą obowiązkową, przygotowującą do matury. W przestrzeni publicznej pojawił się dyskurs, która wersja jest lepsza i wierniej oddaje realia epoki oraz treść samej powieści Prusa, a wreszcie gdzie mocniej wybrzmiewa kunszt i rzemiosło aktorskie.

Kreacja i pomysł na postać Izabeli z serialowej wersji- zupełnie odmienna od obrazu przedstawionego w książce - mocno uosabiająca orędowniczkę nadchodzących przemian kulturowych, walcząca o emancypację kobiet i ich praw do własnych wyborów życiowych czy dostępu do edukacji wyższej – obudziła we mnie refleksję i wstęp do rozważań na temat przemian w ubiorze z końca XIX wieku jako preludium do otwarcia się na zupełnie nowe formy i sylwetki wieku XX. Kobiety ostatecznie odrzucą gorset oraz krynolinę, pojawią się pierwsze ambasadorki noszące spodnie i elementy męskiej garderoby. Kolejne dekady zarówno w modzie jak i w sztuce oraz architekturze będą stawiać względy funkcjonalizmu, użyteczności oraz minimalizmu ponad dekoracyjność i nadmiar. Prostota i geometryzacja formy według założeń Bauhausu (szkoły rzemiosła, sztuki i architektury założonej przez Waltera Gropiusa w Weimarze w 1919 r) czy projektantki mody Coco Chanel manifestującej postulat mody rozumianej jako funkcja, swoboda i minimalizm; otworzą grunt do założeń, które do dziś są bardzo aktualne i nigdy nie wychodzą z trendów. Coco Chanel zwykła mówić: „ Zanim wyjdziesz z domu, przejrzyj się w lustrze i zdejmij jedną rzecz” – propagując koncepcję, że prawdziwa elegancja polega na odrzuceniu zbędnych ozdób.
We współczesnym meblarstwie, prosty i funkcjonalny styl skandynawski, utrzymuje od lat tak mocną pozycję, że obecnie nikt nie wyobraża sobie, iż globalny gigant szwedzkiej grupy sklepów Ikea mógłby nagle zamknąć inwestycję - kto z nas nigdy nie miał na wyposażeniu mebla lub choćby akcesorium gospodarstwa domowego tej znanej sieci? Czy współczesne kobiety pozwoliłyby sobie, żeby nagle któregoś dnia zabroniono im chodzić w spodniach i zmuszono do noszenia gorsetów krępujących ruch i deformujących sylwetkę? W modzie współczesnej promuje się minimalizm, wygodę i swobodę ruchów; nie przypadkiem trend „utility” – użyteczne rozwiązania, gdzie estetyka bezpośrednio wynika z funkcji - tak mocno oddziałuje na modę ulicy. Czyż nie są to te same postulaty, które deklarowała szkoła Bauhausu z początku XX wieku czy wielka reformatorka mody Coco Chanel?
Wracając jednak do lat 70-tych XIX-wieku, jako epoki będącej tłem dla „Lalki” Bolesława Prusa- przenieśmy się w realia Warszawy i Paryża z okresu pozytywizmu oraz rewolucji przemysłowej, poznając kunszt bogatych, misternie zdobionych i wielowarstwowych kostiumów z tamtych czasów, które przewijają się w obu produkcjach filmowych - co będzie przedmiotem treści tego eseju. Odpowiedzmy sobie na pytanie, jak przemiany społeczne, nowe konstrukcje z metali – żelaza i stali, zrewolucjonizowały architekturę i wpłynęły na ubiór tej epoki.
Epoka krynoliny
Słynnym wydarzeniem, przełomowym dla dziejów sztuki i mody był rok 1851, wówczas odbyła się wystawa przemysłu w Londynie w jej nowo powstałym budynku Pałacu Kryształowym Paxtona. W architekturze tego czasu pojawią się konstrukcje z żelaza i stali. Sam strój kobiecy z krynolinową spódnicą nadawał ówczesnym damom kształt architektoniczny- budowli piramidalnej, z szeroką powierzchnią, na której swobodnie można było umieścić dekoracyjny ornament.
Termin „krynolina”- oznaczał początkowo halkę ze sztywnego płótna lnianego z dodatkiem końskiego włosia; zaś po 1856 roku zrodziła się nowa jej forma, będąca rodzajem „klatki” ze stalowego drutu. Inspiracją dla jej stworzenia była pojawiająca się wokół metalowa architektura między innymi Pałac Kryształowy, fakt ten podkreśla związki i zależności jakie zachodzą między modą, a innymi dziedzinami sztuk w XIX wieku. Ciekawostką jest, iż kiedy wielki reformator miasta Haussmann tworząc koncepcję urbanistyczną nowego Paryża, burzył dwanaście tysięcy starych domów, żartowano, że to dla dam z krynoliną obmyśla się szerokie bulwary.
Krynolina miała rozmaite formy: stożkowatą, kopulastą. Rekord objętości miała w roku 1859 -180 cm szerokości, potem była bardziej płaska z przodu i przedłużona z tyłu i w taki sposób mogła przekształcić się w turniurę. Jak stwierdza Andrzej Banach (krytyk sztuki, który stworzył kluczową publikację o modzie – jedną z najważniejszych polskich prac poświęconych teorii ubioru - „O modzie XIX wieku”): „Krynolina była strojem aroganckim, choćby przez to, że zabierała dla siebie tyle miejsca, a odbiegając najdalej od linii ciała stwarzała pozory prowokującego dystansu”[1]. Spostrzeżenie rodzącego się „dystansu” między ludźmi, który stwarzała konstrukcja sukni tego czasu, wydaje się być słuszne, gdyż na przykład zwyczaj chodzenia pod rękę musiał być zarzucony ze względu na rozmiary krynoliny. Był to zatem strój niewygodny, który dodatkowo wymagał noszenia równie niekomfortowego gorsetu (il. 2).

Omawiając ubiory z epoki XIX w. warto przypomnieć kluczowe wydarzenia tamtego czasu m.in. powstanie pierwszej maszyny do szycia powstałej w Stanach Zjednoczonych w 1825 roku, stopniowo ulepszanej, która obecną swą formę zawdzięcza Singerowi, który opatentował swój model w 1851r. Na ten sam rok przypada pierwsza wystawa mody, która odbyła się w Londynie. W latach 50-tych postęp techniczny oraz dobrze rozwinięty handel międzynarodowy wpływa na fakt, że moda paryska rozprzestrzenia się na cały świat; powstają pierwsze domy towarowe i czasopisma o modzie. Natomiast w 1858 roku angielski krawiec i projektant Charles Frederic Worth otwiera w Paryżu swój zakład – pierwszy w historii ubioru - dom mody (haute couture). W ubiorze męskim i kobiecym pojawiły się nowe elementy w zależności od przeznaczenia, między innymi wykształcił się specjalny strój podróżny oraz sportowy. W modzie kobiecej prócz krynoliny, pojawiały się także stroje świadczące o rosnących dążeniach do emancypacji kobiet.
Problem ten pojawił się już pod koniec XVIII wieku, bowiem w 1793 roku uchwalono, iż „każdemu wolno nosić taki strój i ozdoby właściwe płci jakie mu odpowiadają” [2]. W dekrecie tym wyraźnie podkreślono podział płci, co oznaczało brak możliwości ubierania przez kobiety elementów typowych dla stroju męskiego, głównie spodni. Wówczas stopniowo rodziły się już pewne przejawy feminizmu, ubiór stał się kampanią w duchu walki o prawa kobiet. Warto zwrócić na to uwagę w związku z pojmowaniem mody jako sztuki, gdyż kobietom z uwagi na swoją płeć trudno było działać w tamtych czasach na gruncie artystycznym: w malarstwie, rzeźbie czy architekturze.

Swoje prawa, własne „ja”, sprzeciw wobec nierówności wyrażały poprzez ubiór. Feministka Amelia Jenks Bloomer, dążąc do emancypacji kobiet, zaczęła nosić spodnie w roku 1851 (od jej nazwiska pochodzi nawet nazwa spodni dla cyklisty tamtych czasów – szerokie pumpy- „bloomers”) (il.3). Do rozpowszechnienia męskiego stroju najbardziej jednak przyczyniła się słynna francuska poetka, kochanka Chopina i Balzaka - George Sand.
Epoka turniury
Wraz z pozytywizmem w literaturze, impresjonizmem w malarstwie i budowlą wieży Eiffla w roku 1889, nastała moda turniury. Odrzucono krynolinę i zwrócono się do bardziej naturalnego stroju znanego z obrazów Moneta „Dziewczyna z parasolką” czy Seurata „Niedzielne popołudnie na wyspie Grande Jatte” (il.4).

Turniura (tournure) w języku francuskim oznacza: postawę, trzymanie się; wskazywała na pewien szczegół stroju tego czasu, mianowicie początkowo była formą spiętrzenia, upięcia z tyłu spódniczki, później foremką – rodzajem siodełka opartego z tyłu bioder, z którego w kaskadach opadał tren (rusztowanie z klatki lub poduszki z tyłu spódnicy) (il.5). Tak jak w architekturze nowo powstające budowle z żelaza i stali oznaczały pewną ewolucję, tak turniura w porównaniu z krynoliną oznaczać miała postęp rozsądnej linii; kobieta nie zabierała dla siebie tyle miejsca, a także można się było w niej swobodniej poruszać. W ubiorze doby impresjonizmu ciało ginęło w fałdach jedwabi i koronek, dekoracja sukni stawała się celem samym w sobie, była swoistą „sztuką dla sztuki”.

W męskim stroju dominowała charakteryzacja znana nam z obrazu: „Śniadanie na trawie” Maneta (il.6). Postacie mężczyzn przedstawione na obrazie Maneta namalowane są w strojach, które zdradzają ich status społeczny i przynależność do środowiska dandysów. Prekursorem był George Brummell, który stał się arbitrem mody na dworze angielskim i symbolem dandysów. Charakterystycznym ubiorem przedstawicieli tej grupy społecznej były: laska, szalik, kapelusz i rękawiczki, często jasne spodnie oraz kamizelki, na głowie zaś „canotier”. Prócz tego noszono długi krawat lub muszkę, bądź też chustkę „cravate” okręcaną kilkukrotnie wokół szyi przy wykładanym kołnierzu. Dandysi byli mężczyznami o zadbanym nienagannym wyglądzie, słynęli z wyrafinowanego gustu i z wielką dbałością dobierali szczegóły swojej garderoby. Nie tylko ubranie, również cała ich postawa oraz gesty, były wystudiowane. Podniesiona głowa, wyprostowana sylwetka, rozwiane włosy i specyficzny luźny sposób bycia. Dandysi nie rozstawali się też ze swoją karafką na perfumy, których jako pierwsi używali bezpośrednio na ciało.

Obok mody francuskiej, ważne w owym czasie było środowisko angielskie, które zrewolucjonizowało historię ubioru. W połowie epoki wiktoriańskiej czyli w latach 1870-1880 grupa artystów, poetów i pisarzy stworzyła bowiem tak zwany Aesthetic Movements. Na jego czele stanął między innymi William Morris- późniejszy założyciel ruchu Arts and Craft, angielski poeta i dramatopisarz - Oscar Wilde oraz członkowie Pre-Raphaelite Brotherhood.
Angielskie słowo "aesthetic" oznacza- "czysto piękne", może być również interpretowane jako „artystycznie piękny” lub nawet "sztuka dla sztuki". Ruch odrzucał brzydotę wszystkich wyrobów, które były wytworem rewolucji przemysłowej, a przeciwstawiał im piękno, ręcznie wykonanych przedmiotów. Odczuwał wstręt do maszyn do szycia, które ułatwiając proces wykonywania zdobień, w efekcie przyczyniły się do tego, iż suknie stały się przeładowane dekoracją. Pod wpływem prerafaelisty, malarza o pseudonimie Dante Gabriel Rossetti, który wykreował i powielał potem w swoich obrazach nowy wizerunek niewiasty w swobodnej sukni pozbawionej gorsetu, dającej kobiecie wolność i naturalność, doszło do pewnego przełomu, a nawet reformy w modzie.

Odrzucenie gorsetu było zmianą konieczną, która musiała wreszcie nastąpić choćby ze względów zdrowotnych. Prócz tak zwanej „estetycznej sukni”, nawiązującej formą do średniowiecza lub renesansu, modny wizerunek kobiety dopełniały: rude włosy, blada twarz i zielone oczy. Suknie dekorowane były ręcznie, metodą haftu. Pojawiały się na nich motywy słonecznika, żonkila lub innych form organicznych, prócz tego wprowadzono nowe, egzotyczne techniki barwienia oraz oryginalne wzory drukowanych tkanin, projektowane przez Williama Morrisa (il.8).

Moda XIX wieku, ze swoją niezwykłą dbałością o detal, geometrią form i bogactwem tkanin, nie jest jedynie zamierzchłą historią opisaną na kartach powieści czy uwiecznioną na płótnach impresjonistów. Choć dziś krynoliny i turniury stanowią przeszłość, fascynacja dawnym krawiectwem oraz historią ubioru wciąż powraca – zarówno w filmowych adaptacjach, jak i w przestrzeniach muzealnych.
Dla każdego, kto pragnie na własne oczy zobaczyć, jak zmieniała się sylwetka XIX-wiecznej kobiety i mężczyzny, doskonałym punktem odniesienia są muzea ubioru, które pozwalają zgłębić tajniki sztuki krawieckiej, konstrukcji gorsetów czy ewolucji dawnej mody. Godne polecenia są cztery najważniejsze muzea mody z największymi i najbardziej przekrojowymi kolekcjami na świecie: Victoria and Albert Museum (V&A) w Londynie, Palais Galliera w Paryżu, The Costume Institute at The Metropolitan Museum of Art (Met) w Nowym Jorku oraz Kyoto Costume Institute (KCI) w Kioto.
Refleksję nad modą epoki Prusa i jej współczesnymi ekranizacjami warto przenieść z kart tekstu w przestrzeń realną, odwiedzając także unikalną, aktualnie trwającą wystawę "Szyk i konwenanse"', prezentującą 32 kostiumy z filmowej adaptacji „Lalki” w reżyserii Macieja Kawalskiego w Łazienkach Królewskich w Warszawie, która potrwa do 13 grudnia 2026 (il.9).

Nie przegapcie tej wystawy - i koniecznie dajcie nam znać w komentarzu pod postem, które kostiumy wywarły na Was największe wrażenie!
Autor: Edyta Kurdas
[2] Maguelonne Toussaint – Samat, Historia stroju, s. 349
[1] Andrzej Banach, O modzie XIX wieku, 1957, s. 307



Komentarze